sobota, 26 maja 2012

Szukając Noel czyli Anioły istnieją






Są takie książki,które sprawiają,że łzy same cisną się do oczu.
Taką książką jest właśnie "Szukając Noel". Każdemu z nas zdarzało się mieć dzień,który uważaliśmy za najgorszy w swoim życiu.
Mark Smart kiedy go poznajemy na pierwszych kartach książki miał właśnie taki dzień.Dzień w którym jego życie miało się zakończyć.
Jednak spotkał anioła w ludzkiej postaci. Anioła,który wywrócił jego życie do góry nogami,anioła,który sam też potrzebował pomocy. 
Richard Paul Evans w swoich książkach potrafi dogłębnie spenetrować naszą duszę i zagrać na jej najczulszych stronach.
Zagłębiając się w "Szukając Noel" zróbcie sobie kubek gorącej herbaty,siądźcie wygodnie w fotelu ,bo oderwać się od czytania nie sposób...

2 komentarze:

  1. Witaj, być może Evans nie jest moim faworytem (wprawdzie nic z jego książek jeszcze nie jest mi znane; swą opinię opieram na wyczytanej w recenzjach tematyce), ja tu jednak w innej sprawie. Zapraszam na post z odpowiedziami na Twoje pytania. Dziękuję za zaproszenie do zabawy:) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Evansa i jego dzieła, nie da się ich po prostu obejść. ;)

    OdpowiedzUsuń