Tak mi się spodobało przebywanie w XIX wieku,że przeszukałam regał i znalazłam kolejną ksiązkę,której akcja się dzieje w tym samym czasie.
To książka "Usidlić piękność" Nicole Jordan
Znający twórczość tej autorki zapewne wiedzą,że pisze błyskotliwe romanse historyczne w których nie boi się przelać na papier scen erotycznych. W tej książce też ich nie brakuje i są naprawdę pikantne,więc nie jest ona odpowiednia dla młodych dam.
Piękna Roslyn Loring zachwyca swą urodą i przyprawia o dreszcz większość mężczyzn.Jednak nie jest ona głupiutką pięknością.Jest inteligentna,oczytana i uparta.Wie czego w życiu chce i nic nie może jej odwieźć od powziętych decyzji.Jeśli weźmie ślub to tylko z miłości,żaden układ małżeński bez tego uczucia nie wchodzi w grę.
Drew książę Arden to" typowy bogaty dżentelmen-elegancki i władczy-jego jasne włosy lśniły bursztynowo w blasku świec." Mężczyzna,który nie zamierza się żenić do póki nie będzie wiedział,że czas spełnić swój książęcy obowiązek i przedłużyć ród.Jednak kobiety prześcigają się w tym,aby usidlić pięknego księcia. W dodatku słynie z tego,że jest wspaniałym kochankiem,który dba nie tylko o swoje potrzeby. większość kurtyzan chciała by zostać jego kochanką.
Roslyn ma dwie siostry: starszą Arabellę i młodszą Lilianę.Jej najlepszą przyjaciółką jest Fanny-jedna z wziętych kurtyzan.
Życie sióstr nie było łatwe od czasu kiedy ich rodzice wywołali skandal. W towarzystwie były przegrane.
Jednak aby godnie żyć założyły akademię w której uczą młode panny dobrych manier
Pierwsze spotkanie Roslyn i Drew odbywa się na znanym londyńskim balu dam lekkich obyczajów.Choć nie zostają sobie oficjalnie przedstawieni ich spotkanie odciśnie piętno na dalszych kontaktach.
Każdy rozdział książki zaczyna się fragmentem listu Roslyn do Fanny,ukazującym jej rozterki.
Więcej szczegółów nie zdradzam,musicie sięgnąć po książkę.Ja czytałam ją z wielką przyjemnością.
Oczywiście już po lekturze zorientowałam się,że to druga opowieść o siostrach Loring.
Ksiązki osiostrach Loring to:
O Arabelli - "Rozkosze Damy"
O Lilian - "Uwieść pannę młodą"
oczywiście autorstw Nicole Jordan
P.S. O jutra wracam do pracy po 2 latach przerwy i troszkę zjada mnie stres.Mam nadzieję,że moja recenzja nie jest zbyt chaotyczna
Pozdrawiam was gorąco
Elizka
Rzeczywistość mnie czasem przerasta,więc bardzo często bujam w obłokach Jestem żoną,matką,córką i kobietą w pełnym tego słowa znaczeniu.. Niektórzy mówią,że jestem urodzona w czepku a ja myślę,że mam dobrego Anioła Stróża :) Mój błękitny regał zapchany książkami ma magiczną moc.Zawsze znajdzie się na nim miejsce na nowe książki.
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
środa, 22 sierpnia 2012
Lokatorka Wildfell Hall zamieszkała w moim domu
ANNE BRONTË "Lokatorka Wildfell Hall "
to książka,którą otrzymałam od wydawnictwa MG już jakiś czas temu.
Zaczęłam czytać i wciągnęła mnie niesamowicie-jednak musiałam przerwać jej lekturę.Odstawiłam ją na jakiś czas z powodów rodzinno-szpitalnych ale kiedy wszystko się ustabilizowało skończyłam czytać.
Wyznam wam,że bardzo podoba mi się to wydanie-uwielbiam książki z grubą,lakierowaną okładką.
To pierwsza powieść ANNE BRONTË którą przeczytałam i już wiem,że chciała bym więcej. Widziałam już gdzieś napisaną przez nią "Agnes Grey" i mam nadzieję,że szybko uda mi się ją przeczytać.
Wróćmy jednak do Helen Graham czyli lokatorki Wildfell Hall.
Anglia , pierwsza połowa XIX w.,w opuszczonym domu Wildfell Hall pojawia się tajemnicza kobieta.Kobieta wprowadza się tam z dzieckiem i służącą. Jak to zazwyczaj bywa, pojawienie się obcego w okolicy wywołuje spekulacje i plotki. Tym bardziej,że jest to samotna kobieta nie skora do zabaw i wizyt sąsiedzkich.
Gilberti Markham czuję się zafascynowany sąsiadką. Jego serce podpowiada mu,że to kobieta jego życia. Jednak ona nie dopuszcza go do siebie na tyle na ile on by chciał.
Pewnego dnia Gilbert dostaje od Helen jej dziennik,który wiele wyjaśnia...
Dalsze losy bohaterów niech pozostaną niespodzianką dla Was.Jeśli kusi was ta historia koniecznie sięgnijcie po tę pozycję.
Jeśli znacie i lubicie książki Charlotte i Emily Bronte pisarstwo Anne również przypadnie Wam do gustu. Trio sióstr Bronte pisało tak wspaniale,że w dzisiejszych czasach brakuje mi takich powieści...
to książka,którą otrzymałam od wydawnictwa MG już jakiś czas temu.
Zaczęłam czytać i wciągnęła mnie niesamowicie-jednak musiałam przerwać jej lekturę.Odstawiłam ją na jakiś czas z powodów rodzinno-szpitalnych ale kiedy wszystko się ustabilizowało skończyłam czytać.
Wyznam wam,że bardzo podoba mi się to wydanie-uwielbiam książki z grubą,lakierowaną okładką.
To pierwsza powieść ANNE BRONTË którą przeczytałam i już wiem,że chciała bym więcej. Widziałam już gdzieś napisaną przez nią "Agnes Grey" i mam nadzieję,że szybko uda mi się ją przeczytać.
Wróćmy jednak do Helen Graham czyli lokatorki Wildfell Hall.
Anglia , pierwsza połowa XIX w.,w opuszczonym domu Wildfell Hall pojawia się tajemnicza kobieta.Kobieta wprowadza się tam z dzieckiem i służącą. Jak to zazwyczaj bywa, pojawienie się obcego w okolicy wywołuje spekulacje i plotki. Tym bardziej,że jest to samotna kobieta nie skora do zabaw i wizyt sąsiedzkich.
Gilberti Markham czuję się zafascynowany sąsiadką. Jego serce podpowiada mu,że to kobieta jego życia. Jednak ona nie dopuszcza go do siebie na tyle na ile on by chciał.
Pewnego dnia Gilbert dostaje od Helen jej dziennik,który wiele wyjaśnia...
Dalsze losy bohaterów niech pozostaną niespodzianką dla Was.Jeśli kusi was ta historia koniecznie sięgnijcie po tę pozycję.
Jeśli znacie i lubicie książki Charlotte i Emily Bronte pisarstwo Anne również przypadnie Wam do gustu. Trio sióstr Bronte pisało tak wspaniale,że w dzisiejszych czasach brakuje mi takich powieści...
niedziela, 5 sierpnia 2012
Wracam po długiej przerwie :)
Witajcie.
Zniknęłam nieoczekiwanie i nagle lecz nie miałam innego wyjścia.
Nie było mnie ponad dwa miesiące,bardzo mi brakowało bloga i książek.
Jednak życie pisze swoje scenariuszei trzeba się do nich przystosować i zaakceptować.
To był ciężki okres w którym słowo szpital i ostatnia droga nabrały dla mnie nowego znaczenia.
Jednak gdy coś się kończy to coś też się zaczyna,więc nie wolno się załamywać i trzeba przeć do przodu.
Jak to mówiła moja ś.p babcia" Do góry uszy a dupa sama ruszy" i tego się trzymam
Pozdrawiam Was serdecznie,wakacyjnie i słonecznie
Elizka
Zniknęłam nieoczekiwanie i nagle lecz nie miałam innego wyjścia.
Nie było mnie ponad dwa miesiące,bardzo mi brakowało bloga i książek.
Jednak życie pisze swoje scenariuszei trzeba się do nich przystosować i zaakceptować.
To był ciężki okres w którym słowo szpital i ostatnia droga nabrały dla mnie nowego znaczenia.
Jednak gdy coś się kończy to coś też się zaczyna,więc nie wolno się załamywać i trzeba przeć do przodu.
Jak to mówiła moja ś.p babcia" Do góry uszy a dupa sama ruszy" i tego się trzymam
Pozdrawiam Was serdecznie,wakacyjnie i słonecznie
Elizka
Subskrybuj:
Posty (Atom)