poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Światowy dzień książki i niespodzianka od męża

Dziś obchodzimy Światowy dzień książki i praw autorskich.
Wszystkim wydawnictwom i autorom książek,życzę,aby czytelnicy nigdy nie mieli dość ich książek i docenili trud pisania i wydania.
Mój mąż zrobił mi dziś niespodziankę i podarował książkę Marka Kamińskiego "Wyprawa".Niezwykłe jest to,że książka jest z autografem!




Na moje pytanie skąd ma taki rarytas tylko się uśmiechnął.
Cóż pozostanie to pewnie przez jakiś czas jego tajemnicą :)

czwartek, 19 kwietnia 2012

" Zapach czekolady" czyli Drzewko Szczęścia umila nam kolejny weekend

                  "Zapach czekolady" opowiadania i wiersze dla dzieci


Ponieważ wiosna ciągle gdzieś się przed nami chowa (mimo utopionej marzanny) pozostaje nam kombinować co zrobić,żeby Kostek się nie nudził siedząc w domu. Setki pomysłów,które przerabialiśmy zimą już się nam obojgu znudziły.Oczywiście prócz czytania na które zawsze jest pora. Żeby jednak i czytanie nie znudziło się zbytnio mój głos musi być na tyle elastyczny,żeby udawać bohaterów książeczek. Czasem piszczę jak myszka a czasem "mówię" jak dinozaury. Tym razem dopadła mnie jednak chrypa,więc książka musiała być na tyle ciekawa,żeby nie wymagała ode mnie zmiany głosu i nie wywołała protestów Kostusia.
Ponieważ wydawnictwo Drzewko Szczęścia przysłało nam książeczkę "Zapach czekolady" postanowiłam,że to będzie nasza lektura weekendowa.
Książka ta to zbiór opowiadań i wierszy dla dzieciaków. Zaskoczyło mnie to,że prawie nie znałam tych opowiadań,więc lektura i dla mnie była ciekawa.
Wydana w układzie wiersz,opowiadanie,wiersz  z ilustracjami Marcina Bruchnalskiego w twardej okładce i z błyszczącym papierem. W ilustracjach zachwyciła mnie ich naturalność,są kolorowe lecz nie wyglądają jak fotografie,czego powiem szczerze nie lubię w dziecięcych książeczkach. Ilustracja powinna być prosta,powinno być widać,że to rysunek a nie zdjęcie,bo przecież to nie album.

Autorzy to znakomici znawcy dziecięcych upodobań in: Danuta Wawiłow, Grzegorz Kasdepke,Laura Łącz i inni.
Mnie najbardziej zauroczył wierszyk "Moja siostra królewna",bo pamiętam go z dzieciństwa przerobionego na piosenkę. Kostek jednak nie może się zdecydować,które opowiadanie czy wierszyk polubił najbardziej,bo  wszystkie się mu podobały.
Choć śmiał się bardzo przy wierszyku"Szybko" Danuty Wawiłow i mówił,że przecież mama też do niego ciągle mówi szybko
Myślę,że niejednokrotnie wrócimy do tej książeczki,bo nie jest ona z gatunku tych na raz.
Spis treści:



Po raz kolejny nie zawiodłam się na książce wydanej przez Drzewko Szczęścia. Dała nam dużo radości,zabawy,śmiechu.
Szczerze wam ją polecam!

środa, 18 kwietnia 2012

Matrymonialna oferta Annie Burrows czyli Romans historyczny z cyklu Intrygi i tajemnice

            "Matrymonialna oferta "Annie Burrows


Na blogu Echo istnienia udało mi się wygrać książkę wydawnictw Mirra Harlequin. z kilku proponowanych przez K.K.Bello wybrałam Romans Historyczny Annie Burrows.




Książkę przeczytałam jednym tchem,ponieważ jak już wiecie uwielbiam romanse :)

Opis wydawcy:
Anglia, XIX wiek
Niewielka przesyłka jest niczym puszka Pandory. Wraz z jej otwarciem wracają stare sprawy i ponownie obciążają żyjących jeszcze uczestników dawnego skandalu, a także ich dzieci.
Imogena Hebden dowiaduje się, że nie może liczyć na spadek ani pomoc najbliższych krewnych. Znajduje gościnę u wujostwa, którzy po odpowiednim przygotowaniu wprowadzają ją do towarzystwa. Oczekują od swojej podopiecznej, że znajdzie sobie męża, a tym samym uwolni ich od siebie. Imogena nie uważa się za szczególnie atrakcyjną kobietę, poza tym pochodzi z rodziny uwikłanej w głośny przed laty skandal. Nieoczekiwanie wzbudza żywe zainteresowanie wicehrabiego Monty`ego Mildenhalla, uznawanego za doskonałego kandydata na męża, któremu wyraźnie spieszy się do ślubu. Imogena wie, że w grę nie wchodzi miłość. Co więc powoduje wicehrabią?


Moim zdaniem:
Czasami się tak zdarza,że nawet nasz ulubiony gatunek literacki potrafi nas rozczarować.Jednak w tym wypadku zupełnie nie miało to miejsca. W mgnieniu oka przeniosłam się do XIX wiecznej Anglii i wyobraźnia zaczęła pracować.
Książka napisana jest bardzo zrozumiałym językiem,opisy bohaterów,miejsc jak i dialogi utrzymują wysoki poziom co świadczy o tym,że autorka to właściwa osoba na właściwym miejscu.
Akcja toczy się dość szybko,nie ma sztucznego przeciągania scen. Fabuła choć trochę podobna do innych książek historycznych nie jest jednak nudna.
Jest w niej wszystko to,co być powinno:
Jest skandal,przeszłość,która nie daje spokoju,romans,miłość.Są osoby,które popierają głównych bohaterów i są im przeciwne.Intrygi jak to zwykle bywa zostają pokonane i miłość zwyciężą.
Z chęcią przeczytam pozostałe książki tej autorki.

czwartek, 12 kwietnia 2012

Kwiecień plecień ale gdzie ta wiosna?

Wiosna niby jest,niby jej nie ma. Ale czasu jak zwykle brakuje na wszystko.
Postanowienie na kwietniowe dni : Przeczytać nowy stos,nadrobić recenzję i odpocząć od codziennego zgiełku

Mój stosik na kwiecień:

Myślicie,że dam radę?
Zaczęłam od Grocholi,bo łatwo się ją czyta.A potem zrobię losowanie co dalej :)

Pozdrawiam cieplutko,życząc Wam ciepłej,radosnej wiosny

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

"Tata i ja -ruszajmy się" czyli lektura dla urwisów i nie tylko

Zamiast wiosny mamy zimę,cóż natura zrobiła sobie z nas żart. Było pięknie,ciepło,wiosennie a jest zimno,wietrznie i biało.
W przedświątecznej bieganinie nie można jednak zapomnieć o rozrywce,więc z prawie 4 letnim Konstantym i prawie 12 letnim Kacprem w weekend czytaliśmy książkę Michaela Wagnera "Tata i ja ruszajmy się",którą przysłało nam wydawnictwo  drzewko szczęścia.
Książeczka jest niesamowicie zabawna,przy czytaniu mięliśmy mnóstwo zabawy. Różnica wieku między Kostkiem i Kacprem podczas czytania była nie zauważalna,obydwoje śmiali się do rozpuku i słuchali z zainteresowaniem.

Bohaterzy książki to rodzina Undych.Rodzina nietypowa,składająca się z Taty Fillmora (w skrócie Phila nazywanego też Pupcio) oraz syna Josha (czasem nazywanego slipek).  Chłopaki rywalizują ze sobą w każdej kategorii,ale za to świetnie się przy tym bawią.Mają niesamowite i szalone pomysły.
Po każdym rozdziale książki na czytelnika czeka nagroda -zagadka do rozwiązania.

Ilustracje Gusa Gordona choć czarno białe są wspaniałe i bardzo zabawne.Chłopcy chętnie zaglądali do książki oglądając obrazki.
Czytanie im dla mnie było czystą przyjemnością i relaksem.
"Tata i ja  Ruszajmy się " to druga książka z tej serii. Pierwsza ma tytuł "Tata i ja Zabawa start" i koniecznie musimy ją przeczytać.
Polecam wam tę pozycję nie tylko dla małych dzieciaków.Bo mój 12 latek też się nieźle bawił.
Myślę,że i dziewczynkom też by się spodobała ta "chłopięca książka" :)