Ciężar milczenia Heather Gudenkauf
Po książkę sięgnęłam wczoraj rano,choć mam ją już od jakiegoś czasu. Wciągnęła mnie tak,że do wieczora przeczytałam całą.
Główna bohaterka Calli to dziewczynka,która od trzech lat nie mówi.Nikt nie wie dlaczego,po prostu pewnego dnia umilkła i mimo próśb,gróźb i różnych innych okoliczności nie wypowiedziała ani słowa.
Petra-najlepsza przyjaciółka Calli.Jest jej głosem,bezbłędnie odgaduje,czego Calli w danym momencie potrzeba.
Ben- starszy o 5 lat brat Calli.Odkąd przestała mówić stał się jej przyjacielem i obrońcą.
Antonia -matka Bena i Calli.Kobieta,która kocha swoje dzieci bezgranicznie.Jednak nieszczęśliwa w małżeństwie z nadużywającym alkoholu Griffem
Martin- ojciec Petry,profesor uniwersytecki.Ma dużo młodszą od siebie żonę,którą kocha równie mocno jak córkę.Obie są dla niego całym światem,nie wyobraża sobie życia bez nich.
Louis- zastępca szeryfa.Pierwsza wielka miłość Antoni.Jego uczucie do niej nigdy nie wygasło z czego doskonale zdaje sobie sprawę jego żona Christine.
Cichego sierpniowego poranka giną dwie dziewczynki Calli i Petra. Ponieważ są najlepszymi przyjaciółkami logiczne jest,że wyszły razem.Same czy ktoś je do tego zmusił? Czy to było porwanie? Miejscem poszukiwań staje się przepastny las blisko domu obu dziewczynek.
Czy zaginięcie dziewczynek ma coś wspólnego ze sprawą dziesięcioletniej Jenny McIntire,która kilka lat temu uprowadzono,zgwałcono i brutalnie zamordowano?
Czy Ben zdoła odnaleźć siostrę? Przecież zna las jak własną kieszeń.
Czy Antonia i Martin nie oszaleją ze zmartwienia i jeszcze kiedyś przytulą swoje córki?
Czy Louis zrozumie,że miłość do Antoni nigdy nie przeminie?
Czy Calli przemówi,aby uratować Petrę?
Rozdziały książki to myśli każdej z w/w osób.Czyta się bardzo szybko.akcja jest wartka,jednak niezbyt skomplikowana,wszystko na bieżąco zostaje rozwiązane.Jednak książka ma w sobie jakąś tajemnicę.
Bohaterowie to tacy ludzie z którymi każdy mógłby się zaprzyjaźnić,choć jest też czarny charakter w postaci Griffa -ojca Bena i Calli.
"Ciężar milczenia" to znakomity thriller psychologiczny.Przyznam,że nigdy nie miałam okazji czytać takich książek,jednak po tej lekturze nabrałam ochoty na więcej.
Żałowałam,że książka się tak szybko skończyła, 364 strony to jednak jak dla mnie za mało.Widocznie autorka jednak stwierdziła,że wystarczy.
Z niecierpliwością czekam na inne książki autorki,bo jeśli będzie pisała tak dobrze jak zadebiutowała,sukces murowany!
P.S. Kiedy skończyłam czytać targały mną różne uczucia.Przecież sama jestem matką i nie wiem jak bym się zachowała,gdyby zaginął mój syn.Odłożyłam książkę i mocno przytuliłam mojego syna.Był trochę zdziwiony,ale o nic nie pytał

Specjalne pozdrowienia przesyłam Magdalenie Pluta.Szczególnie za to,że pilnuje tu i tam,żeby nie było plagiatów :)
OdpowiedzUsuń