"Matrymonialna oferta "Annie Burrows
Na blogu Echo istnienia udało mi się wygrać książkę wydawnictw Mirra Harlequin. z kilku proponowanych przez K.K.Bello wybrałam Romans Historyczny Annie Burrows.
Książkę przeczytałam jednym tchem,ponieważ jak już wiecie uwielbiam romanse :)
Opis wydawcy:
Anglia, XIX wiek
Niewielka przesyłka jest niczym puszka Pandory. Wraz z jej otwarciem wracają stare sprawy i ponownie obciążają żyjących jeszcze uczestników dawnego skandalu, a także ich dzieci.
Imogena Hebden dowiaduje się, że nie może liczyć na spadek ani pomoc najbliższych krewnych. Znajduje gościnę u wujostwa, którzy po odpowiednim przygotowaniu wprowadzają ją do towarzystwa. Oczekują od swojej podopiecznej, że znajdzie sobie męża, a tym samym uwolni ich od siebie. Imogena nie uważa się za szczególnie atrakcyjną kobietę, poza tym pochodzi z rodziny uwikłanej w głośny przed laty skandal. Nieoczekiwanie wzbudza żywe zainteresowanie wicehrabiego Monty`ego Mildenhalla, uznawanego za doskonałego kandydata na męża, któremu wyraźnie spieszy się do ślubu. Imogena wie, że w grę nie wchodzi miłość. Co więc powoduje wicehrabią?
Moim zdaniem:
Czasami się tak zdarza,że nawet nasz ulubiony gatunek literacki potrafi nas rozczarować.Jednak w tym wypadku zupełnie nie miało to miejsca. W mgnieniu oka przeniosłam się do XIX wiecznej Anglii i wyobraźnia zaczęła pracować.
Książka napisana jest bardzo zrozumiałym językiem,opisy bohaterów,miejsc jak i dialogi utrzymują wysoki poziom co świadczy o tym,że autorka to właściwa osoba na właściwym miejscu.
Akcja toczy się dość szybko,nie ma sztucznego przeciągania scen. Fabuła choć trochę podobna do innych książek historycznych nie jest jednak nudna.
Jest w niej wszystko to,co być powinno:
Jest skandal,przeszłość,która nie daje spokoju,romans,miłość.Są osoby,które popierają głównych bohaterów i są im przeciwne.Intrygi jak to zwykle bywa zostają pokonane i miłość zwyciężą.
Z chęcią przeczytam pozostałe książki tej autorki.
Rzeczywistość mnie czasem przerasta,więc bardzo często bujam w obłokach Jestem żoną,matką,córką i kobietą w pełnym tego słowa znaczeniu.. Niektórzy mówią,że jestem urodzona w czepku a ja myślę,że mam dobrego Anioła Stróża :) Mój błękitny regał zapchany książkami ma magiczną moc.Zawsze znajdzie się na nim miejsce na nowe książki.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Cieszę się, że się podobała :)
OdpowiedzUsuńGdybym gustowała w tego typu literaturze - z pewnością sięgnęłabym po tę książkę :)
OdpowiedzUsuń